• Wpisów:50
  • Średnio co: 29 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 22:01
  • Licznik odwiedzin:8 181 / 1485 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
*przedziera się przez gąszcz zdziczałych wpisów*
*tonie po kolana w kurzu*
*biegacz stepowy przetacza się w tle*

Więc proszę zwrócić uwagę na to:
http://lestroiscoquelicots.pinger.pl/
 

 


Zawsze chciałam uszyć ten płaszczyk i wynieść go do lasu jesienią : D












Uff, dwa dni dodawałam ten wpis, takie pinger fochy strzelał.


To zdjęcie zostawiłam na koniec, albowiem nie wiem co tu zaszło. Cały dzień pogoda była czarująca - sucho słonecznie, bezwietrznie, co widać na poprzednich fotkach.
A tu nie dość, że się młodej włosy naelektryzowały, to znikąd jeszcze jakaś mgła wypełzła o_O
Dopiero po zrzuceniu na komputer zauważyłam, że ze zdjęciem jest coś mocno nie tak i wygląda jak po konkretnym spa w fotoszopie. Jestem przy tym pewna, że nie włączyłam żadnej dziwnej opcji w aparacie.
  • awatar Malina2000: Jaka piękna ruda panienka *-* po 111 dniach wracam na pingera i muszę to wszystko od nowa odbudować ( a to nie jest proste) Czy mogłabyś mi w tym pomóc? Wystarczy parę komentarzy i zaobserwowanie :) Z góry dziękuję
  • awatar Bazikotek: To ostatnie zdjęcie ma jesienny, listopadowy klimat właśnie przez tę mgłę. Podoba mi się szóste zdjęcie. Lubię Twoją wampirzą pannę :D
  • awatar wampirencja: Rudości świetnie się komponują z jesiennymi barwami :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 



Miałam taki świetny jesienny materiał (którego koloru w tym wpisie nie uświadczycie : P) i zawsze chciałam go przemienić w płaszczyk. Wyszedł trochę krzywy, ale nie widać, jak się go dobrze ułoży i w ogóle następny będzie lepszy.
Przy okazji zrobiłam użytek z fantastycznego zamka, jakby stworzonego dla lalkowych ubranek.









Plany wzbogacenia o coś mojej rodzinki musiałam odłożyć na później, bo okazało się, że w tym roku na studiach ani chybi nie wyrobię bez tabletu i kasa poszła na tę zabawkę : /
Trudno, zacznę odkładać hajsy na lalki od nowa (może tym razem adoptuję chłopca?).




(Moje ulubione zdjęcie na koniec : P)

Następnym razem w programie jakiś plenerek w płaszczyku, po to głównie wdzianko powstało. Zabiorę się za to, jak tylko przestanę sprawiać wrażenie, że jestem w ostatnim stadium gruźlicy.
  • awatar Malina2000: Ona jest piękna. śliczne rysy twarzy
  • awatar Bazikotek: Szacun wielki za uszycie płaszczyka. Wygląda super profesjonalnie! Ja ostatnio mordowałam się z peleryną (wszycie podszewki to dopiero magia). A tablet to całkiem przydatna rzecz. Zwłaszcza w podróży, na uczelni myślę też.
  • awatar YoshimitsuDoll: prześliczny płaszczyk:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 


Wyobrażacie sobie, że ten sweterek przeleżał u mnie pół roku, czekając aż się zlituję i pokażę go internetom?














To hobby jednak męczące psychicznie jest. Po kupnie każdej lalki trwa sama radość, a kilka miesięcy później zaczyna się już jakieś nerwowe rozglądanie i przeliczanie funduszy :'D
  • awatar YoshimitsuDoll: Uwielbiam takie rzeczy:b
  • awatar EvilCupcake: Powinnaś dać sobie po łapach za ukrywanie go przed światem. Co do ostatniego to się muszę zgodzić w 100%. :D
  • awatar •••Black Butler•••: Uroczy sweterek <3 Hehe... lalki to zdecydowanie skarbonka bez dna, nie ma co - dlatego staram się nie liczyć kasy, bo to jest krótko mówiąc: niebezpieczne xD Tak poza tym, to bardzo podoba mi się Twój avek :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Trochę szkoda, że praktycznie nic nie zrobiłam, ale obiektywnie patrząc, gdybym mogła cofnąć czas, nie byłoby lepiej.
W kwestii migren wyrobiłam normę na najbliższy rok ( to znaczy, to byłoby właściwie piękne, jednak zbyt proste).


Znowu Rozuś. Sama nie wiem czy ja tej lalki naprawdę nie faworyzuję czy tylko to sobie wmawiam :'D
Obiecuję, że ruda nie pojawi się ponownie, dopóki nie poświęcę trochę uwagi Taffine.
















Powoli zaczynam myśleć o powiększeniu stadka.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 




Gdyby tylko zechciało mi się wymienić jej chipy, jestem pewna, że, przynajmniej przez jakiś czas, mogłabym spokojnie udawać, iż mam nowego plastika. Nie mam, oczywiście. Cheshire zapragnęła przebieranek i obrabowała ze stocku moją Tangkou (którą warto było kupić chociażby dla oszałamiającej jakości tegoż stocku).
Bardzo mi się podoba w tym wydaniu, jednak warto zauważyć, że trzeba włożyć naprawdę wiele wysiłku, żeby w tej kiecce wyglądać źle.








Pinger chyba się wreszcie reformował i pozwala wrzucać zdjęcia : )

  • awatar Bazikotek: Zachwycają mnie stroje dla Pullipów, są tak pełne detali i barokowego wdzięku...
  • awatar Arabeska - MaraShilly: fajniusia jest skubana :3 aaa zdjęcia beda ale tak na szybko przed praca pocykalam coby sie tylko pochwalic:D
  • awatar Paula-chan: Piękna lalka na pięknych zdjęciach, czego chcieć więcej? ^-^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 

To znaczy rudy spam znalazłby się tutaj, gdyby nie humory pingera - od tygodnia nie mogę załadować zdjęć! Teraz jakimś cudem weszły dwa, ale więcej - nigdy w życiu. Przyznam się wam, że zaczyna mnie to martwić, bo nie wiem o co chodzi. Inne strony chodzą, komputer, jako taki, też nie zgłasza problemów i ogólnie jestem w kropce.
Poza tym pinger wyświetla mi posty innych, pozwala dodawać komentarze i tylko ja uczciwego wpisu wrzucić nie mogę.
A już tydzień temu, chciałam obwieścić, że uszkodziłam makijaż Rozalki OTL Ma niewielki odprysk na policzku, którego zasadniczo nie widać, dopóki człowiek sobie nie podstawi łebka pod nos, ale wiecie - odprysk jest odprysk.

Zaś gdyby nie te fochy pingera, wszystko byłoby pięknie - sesję zaliczyłam śpiewająco, mam tyle wolnego czasu, że nie wiem, co ze sobą zrobić, dwa wory materiałów, żeby się pobawić maszyną, że o stosach książek nie wspomnę, trochę nieposortowanych zdjęć (w tym zapowiedziana sesja ciałka MSD), a na dodatek w te wakacje po raz pierwszy pojadę do Warszawy (dorosła baba, a nigdy stolicy nie widziała, nawet przejazdem OTL).
Jeśli tylko jeszcze miniblog zacznie współpracować, to chyba doznam ekstazy.
A nawiasem mówiąc, jak komuś potwornie zależy na zdjęciach, to są na blogspocie : )
  • awatar Bazikotek: Zawsze zachwyca mnie Twoja wampirza panna :) Nie przejmuj się małymi odpryskami faceupu, zdarza się. A jeśli jest bardzo denerwujący, to myślę, że można by poprawić go Mr.Super Clear (zakryć buzię lalki chusteczką, zrobić dziurkę w miejscu odprysku i delikatnie psiknąć MSC). Warszawa,hm...ja tam lubię chodzić na wietnamskie i tureckie jedzonko i do Łazienek :)
  • awatar chiriann: Pinger lubi szaleć, niestety, choć akurat ostatnio zdjęcia wrzuciły mi się bez problemów... Bywało jednak tak, że i całe nowe wpisy się nie pokazywały. A rudziaszek piękny! Zaraz gnam zobaczyć resztę zdjęć.
  • awatar arszenikk: Ja stolicy też nie widziałam, nie płaczę i mi się nie spieszy akurat xD Odpryskiem bym się nie martwiła, skoro nie widać na pierwszy rzut oka, gorzej, jakby był większy, bo mejkap ładny~ Na szczęście ja swojemu robię twarz sama, zawsze w tym samym kimacie i macham ręką za każdym razem, jak coś się wydrapie, meh xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Przyznaję się - przepadłam. Całkowicie i nieodwołanie. Królewna opętała mnie dogłębnie. Moje śliczności króluje już niepodzielnie i nic nie mogę na to poradzić.
Kiepsko stoję z czasem, więc nawet nie mogę was zasypać zdjęciami, ale wreszcie udało mi się obfocić nowy nabytek w sukience-niespodziance, którą dostałam do niej gratis : )

Jak widać, kiecka prezentuje się urzekająco, ma śliczne koronki, małe bufki i halkę, która mnie bardzo ucieszyła, bo sama jej szyć już nie muszę, a przyda mi się na przyszłość.

Sama nie wiem czy wolę żywicę w tym, czy jednak w kremowym komplecie.

Przyznam się, że planowałam zmieniać wiga i oczka, ale po otwarciu pudełka dotarło do mnie jak głupi to pomysł - maleństwo już jest idealne i nie ma czego tykać.
(Może w przyszłości ostrożnie podejdę do sprezentowania jej ciemniejszych włosków, ale pomysł stoi pod znakiem zapytania. Dużym.)

Z drugiej strony okazuje się, że mam Problem.
Nie mogę się tej lalki naustawiać, nadotykać, napatrzeć. Zaczynam podejrzewać, że MSD to "mój" rozmiar.
A takiej opcji nie przewidziałam ;_;
Zawsze bardziej podobały mi się SD, moja wishlista chyba właśnie runęła w gruzach.

Dziękuję za wszystkie miłe komentarze pod poprzednim postem i przepraszam, że nawet nie znalazłam czasu, żeby odpowiedzieć <3

Następny wpis będę musiała oflagować +18, bo koniecznie muszę pokazać internetom, jakie młoda ma f a n t a s t y c z n e ciałko.

To chyba będzie Rozalia : )
  • awatar Bazikotek: Oooch...jest cudowna! Uwielbiam wampirze BJD,a Twoja panna wygląda pięknie. Przyznaję, że też jestem za SD i zawsze mi się podobały, ale MSD są takie zgrabne i ustawne. Łatwiej je ze sobą zabrać na sesję i lepiej pozują.
  • awatar chiriann: Śliczny rudziaszek! A przy tym jej kiełki wyglądają jak kiełki, a nie jak mrówcze żwaczki, jak w przypadku niektórych wampirzych BJD...
  • awatar SugarFirefly: Ps. Ogólnie uwielbiam wampirze BJD, a ta ma urocze kiełki, więc rozumiem twój zachwyt nad nową lokatorką ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

No właśnie - pudło. Wszyscy wiemy co to oznacza.
Ech, chciałam sobie kupić "coś małego". Ostatecznie mogę się porozpieszczać z okazji urodzin. Myślałam o customowym plastiku albo o tiniaku.

Nie wyszło. Nie wyszło tak bardzo.

Wiecie jak to działa - wishlistę można mieć, ale zawsze grasują też takie cuda, które znienacka po prostu biorą i kradną serca (oraz sczyszczają konto).



Legitka, ofc.

Coś mi się nie podoba w tym zdjęciu, ale lepszego nie mam, a chciałam pokazać ją całą : /

To przejdźmy do detali.




Cóż, nie ma czego żałować - i tak miałam w planach panienkę MSD, tylko chciałam ją nabyć na samym końcu.
Ech, jak widać, królewnie się to nie spodobało i zażyczyła sobie być pierwsza.
  • awatar Bazikotek: Piękna...
  • awatar chiriann: Ma niesamowitą, charakterną twarzyczkę. Ogromne gratulacje ślicznego nabytku :D!
  • awatar wampirencja: Przecudowna jest... I ma bardzo wyrazisty makijaż, naprawdę fajniutka. I te rrrrude loki *_*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
W najbliższym czasie będę bardzo średnio żywa i dwóch blogów nijak nie pociągnę, więc wstawiam linki do blogspota:
1) http://palaiscardinal.blogspot.com/2014/05/sewing-saturday.html

2) http://palaiscardinal.blogspot.com/2014/05/brzoskwiniowy.html
 

 
Ostatnio nie ogarniam co się dzieje tak bardzo, że aż przyszłam wam powiedzieć, że nie ogarniam.


Te zdjęcia powstały właściwie dosyć dawno. Strawnych wyszło tylko kilka, a żadne nie prezentuje należycie spódnicy, którą chciałam pokazać i dla której w ogóle zabrałam lalkę w plener.


To był ten moment, kiedy słońce przestało mnie oślepiać, znalazłam urokliwe miejsce i chciałam obfocić spódnicę. I wywróciła mi się lalka. Całkiem zgrabnie zresztą, więc uznałam, że chce być fotografowana na tym zielonym i ubranka już wyleciały mi z głowy.
Może jej się zwyczajnie spódnica nie podoba, więc postanowiła odwrócić moją uwagę.

O, widać kawałek.
Ustawiłam ją na jednej nodze.
Matko, jakim cudem.
  • awatar wampirencja: Upozowana w taki sposób....! Biję brawa wirtualnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Wyciągnęło mnie to-to na zewnątrz, prosto w ramiona dziwnego robactwa. (Robactwa nie fotografowałam.)




Nowy wig jest uroczy : ) Można go uczesać i znowu mamy pannę taką słodką.

  • awatar Paula ❀: śliczne zdjęcia! :3
  • awatar Loui~~: Jakie piękne zdjęcia! ^w^
  • awatar wampirencja: Sesje na zewnątrtz to fajna sprawa, trochę ruchu dla lalkarza ;) Z takim maluchem to sie latwiej gdzieś zebrać... niezmiennie zachwycam się prawy oczkiem "robala".
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 



A tej gadzinie w kolejnym wigu jest zwyczajnie bardzo dobrze : P
Założyłam eksperymentalnie, z sesji jestem zadowolona, na pewno to powtórzymy i tak dalej. Tymczasem jednak wrócimy do blondu, w którym moją żywicę lubię najbardziej.
Zresztą futro sprawdzi się tylko okazyjnie, bo zwyczajnie jest za duże - zsuwa się, lata na wszystkie strony i ogólnie stawia opór. Nie zamierzam z nim za bardzo kombinować, bo to wig skradziony Pullip, na której wielkiej dyńce siedzi doskonale.

Moją pierwszą myślą po ofuterkowaniu Taffine było: "...najdziwniejszy widok ever". Po chwili zrobiło się mniej niezręcznie. To ewidentnie nie moja foczka, ale ktoś, kim mogła by być. W innym świecie, w innych rękach. Czemu nie.
Mam tylko nadzieję, że nosi tam odjechany kombinezon i ma jakiś epicki miotacz.



Dostałam antybiotyk, powoli zdrowieję i nawet podjęłam męską decyzję o powrocie na zajęcia zanim skończy mi się zwolnienie lekarskie. Bądźmy szczerzy - w przeciwnym wypadku zostanę permanentnie przysypana niezaliczonymi... Niezaliczonym wszystkim.

W każdym razie chciałam wam wszystkim podziękować za życzenia powrotu do zdrowia : )


Wszyscy kochamy lalkowe stópki, prawdaż.
  • awatar wampirencja: JA najbardzje lubię lalkowe dłonie... chociaż obleczone w pasiaste skarpetki stopy też mają swój urok ;)
  • awatar Gość: Nie mogę napatrzeć się na jej oczyska. Są przecudne.
  • awatar EvilCupcake: Klimatyczne zdjęcia ;) A te stopy to nawet za ludzkie można wziąć. xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 


To znaczy jestem chora. I zaprawdę powiadam wam - nie przypominam sobie, żebym kiedyś już tak uparcie nie mogła wyzdrowieć. Nie żebym miała permanentnie 40 stopni i parę innych tego typu przypadłości, ale kicham, prycham, boli mnie głowa, oczy i w ogóle wszystko. I zużywam imponujące ilości chusteczek dzięki katarowi. I tak od wtorku.
Miałam nadzieję, że po tym złamaniu się ogarnę, ale nie, gdzie tam. Wirus się przypałętał.

W planach w tym tygodniu było szycie, ale nic z tego nie wyszło. W ogóle nie wypełzam z łóżka jeśli naprawdę nie muszę. Nie dam rady też wydłubać niczego ręcznie.

Ale to koniecznie musiałam pokazać - foczka ma nową bluzeczkę : ) (Żaden tam krawiecki wyczyn - przerobiony niemowlęcy łaszek.) Do kompletu będzie spódniczka, ale już nie zmusiłam się do dłuższego siedzenia przy maszynie.
Tak czy siak - w przyszłości zobaczycie jeszcze jakiś miliard zdjęć z mini króliczkiem.
  • awatar Kwas Pruski: U mnie mama była chora, potem babcia, a teraz ja smarkam, kicham, chrypię i w ogóle źle się czuję. Jeszcze nie aż tak, ale boję się że mnie rozwali realnie. :/ Bluzka spoko. ;) Słit. :P
  • awatar Ashley Shell: zdrowiej :) bo Panna czeka na nowe ubranka;)
  • awatar SugarFirefly: Ojej..tyle osób teraz choruje..to chyba tak zawsze jest, na początku wiosny :( A ciuszek ma uroczy!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zdradziłam ostatnio, że zjawił się u nas wig, dziś z dumą prezentujemy nowe futerko : P






Zdjęli mi gips, nawiasem mówiąc : )
  • awatar Mme le c.: @wampirencja: Bo to taki łobuz jest, trzeba znieść odrobinę nieprzyzwoitości ; ) Futro się faktycznie ładne trafiło, jestem z niego bardzo zadowolona. A jakie miękkie! @Kwas Pruski: Miło nam, że tak ją lubisz : )Udało mi się zdobyć i wymienić wszystkie elementy, które planowałam, więc lalka większych zmian już nie przejdzie. Teraz czas zająć się ubrankami : P Ja z kolei wolę białe XD Szare są na drugim miejscu, obojętnie czy ciemne czy takie srebrzyste. A jakbyś sama kupiła farbę i zaniosła fryzjerce? Na pewno można każdy kolor znaleźć w internetach.
  • awatar wampirencja: Ach, tak nieprzyzwoicie pokazywac odrobinę futerka... ;) Bardzo elegancko się panna prezentuje w tym futrze - ładnie zaczesane włosy, zdecydowanie kobita sukcesu! Ze mną nie chciały futra współpracować...
  • awatar Kwas Pruski: Ooooooooooooooooooooooooooo. A w bardziej rozbudowanym języku: stylizujesz ją ciągle tak jakoś "po mojemu" że aż mi głupio, albo z drugiej strony super, bo ciągle mogę patrzeć na idealnego Pullipa w idealnej stylizacji nie mając go jednocześnie, ktoś myśli za mnie i tworzy za mnie, a ja przynajmniej nikogo nie duplikuję nie mając takiej lalki i wszystko jest pięknie. (mam wrażenie że jakbym jednak taką kupiła to w końcu by wyszły podobne i by było bardzo źle, pomimo tego że nie chciałam na początku zmieniać wiga moja SIWA obsesja kiedyś by mnie dogoniła i co wtedy? Byłoby tak samo, byłoby niekomfortowo.) Uwielbiam szare włosy. Białe też, ale szare najbardziej. Moim marzeniem jest przefarbować się na siwo, ale fryzjerka moja jest jakaś głupia i mówi, że się nie da, nie jest w stanie zdobyć takiej farby w hurtowni (hmm jakim cudem?).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
... z których uczciwej sesji nie będzie, ale mi się podobają, więc wrzucam tak o.








Następnym razem plastika nie poznacie, bo się dorobił nowego wiga : P
  • awatar wampirencja: Mam jakiś dziwny fetysz butkó, nie tylko bjd ale i malutkich, dla Bltyhe czy Pullipowych... zbliżenie mnie kupiło, jest porządna, dobra sesja ;)
  • awatar Mme le c.: @~Shadow: Moherka! :D @Kwas Pruski: Pech :/ Myślę jednak, że kiedy pozmieniasz w Siry, co chcesz pozmieniać żal po Pullip ci przejdzie ;) @EvilCupcake: Chciałam jakoś podziękować za tak miły komentarz, ale coś nie mogę złożyć porządnego zdania .///.
  • awatar ~Shadow: Ta lalka jest piękna! A 4 zdjęcie, cudne buciki ;w; Jakiego wiga jej zamówiłaś? :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Przyznam się - złamałam nogę. Zatruwa mi to życie zgoła makabrycznie, a na dodatek straciłam długie dni pięknej pogody, nie mając możliwości poniesienia lalek w plener. Ogólnie ciężka sprawa.
Poniższą sesję spłodziłam dość dawno i na pewno ją powtórzę, gdy tylko stanę na nogach. Ta klatka ma ogromny potencjał.






  • awatar Kwas Pruski: Bolał mnie okropnie, babka od wfu się tak na mnie patrzy "no nie mów że złamany". Ale że jednak był złamany, to otrzymałam drugi gips co było ogólnie śmieszne. Nie mogłam już pisać to głównie nie chodziłam do szkoły tylko kserowałam sobie lekcje. Było fajnie. Ogółem to byłam w 5 klasie podstawówki wtedy. Ale byłam hardkorem bo jakoś byłam w stanie jeść (w końcu trochę palców mi wystawało z tych gipsów), myłam się w sposób taki że zawiązywałam sobie foliówki na rękach i trzymałam przez nie gąbkę (choć czasem wołałam mamę)... a w międzyczasie udało mi się nawet zrobić bajerancką makietę ruchu drogowego w mieście, która wygrała szkolny konkurs (no normalnie obrałam sobie zajęcie wcale nie wymagające rąk i precyzji xD). Wszystko się da robić jak jest się mną. Zasadniczo miło wspominam ten czas. Potem było mi szkoda, jak je zdjęli, bo było mi tak dziwnie w ręce bez nich (zimno i w ogóle za luźno, wszystkim tak się da.. ruszać). :D
  • awatar Kwas Pruski: @Mme le c.: Wbrew pozorom nie robiłam żadnych akrobacji, nie upadłam na ręce ani nic. I wbrew pozorom nie połamałam sobie "tylu palców", po prostu po jednym z każdej ręki - a gipsy trzeba było założyć. Nie połamałam ich także w tym samym dniu! Pierwszy palec (wskazujący, ręka lewa) połamałam sobie na spacerze z psem, fakty sa takie że na ów spacerze rozkojarzyłam się i rozluźniłam uścisk smyczy kiedy pies robił kupę (:P) i nie patrzyłam za bardzo, aż nagle pies ruszył do przodu z impetem takim że smycz złamała mi kość w palcu. Genialne. Genialniejsze jest to że jak już miałam gips (bo palec mnie bolał i spuchł, to pojechaliśmy do szpitala) i byłam w któryś następny dzień w szkole na w-fie (z którego z racji gipsu miałam rzecz jasna zwolnienie) złamałam sobie drugą rękę. Jak? Koledzy grali w siatkę a ja siedziałam na ławce. Piłka przyleciała mi przed twarz to zasłoniłam się jedyną wolną ręką, i w ten sposób rozwaliłam sobie mały palec ręki prawej.
  • awatar Mme le c.: @Kwas Pruski: Jak zdołałaś sobie połamać tyle paców i przeżyć czas spędzony z obiema rękami w gipsie? o.o @EvilCupcake: Może i masz rację, lepiej nie ryzykować ucieczki żywicy, kiedy nie da się jej gonić XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 

Zdjęcia z cyklu "Wiem, Że Są Złe, Ale Mi Się Podobają".



 

 







Jeszcze nie wiem komu ona przyniesie zgubę, ale komuś na pewno.

To jej zielone oko, mimo że ewidentnie kocie, kojarzy mi się nachalnie ze smokiem.

Na początku myślałam o tej lalce jako o "Księżniczce" - Pullip Princess Ann i te sprawy, a oficjalnego imienia jeszcze nie miała. Później zdarłam z niej stock, zmieniłam oczy, zrobiłam wełnianego wiga (nie pokazywałam go tu) i była już raczej moją Wiedźmą.
Odkąd złożyłam ją już całkowicie mówię do niej "Piękna i Bestia".
  • awatar •••Black Butler•••: Śliczne zdjęcia i cudowna lalka. Zgadzam się z EvilCupcake :)
  • awatar Lena.:): Jezu jaka śliczne :)
  • awatar Nami :3: Zachwycam się nią. Niby mam ten model w domu,ale moja Audrey jest zupełnie inna! Ale to może i dobrze :D I te zdjęcia..cudo. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 



No, dajcie mi kogoś, kto się oprze tej słodkiej mordce, no.




Tu mamy rzadki okaz ptaszka-psychopaty.

Korzystając z wolnej chwili, poczyniłam jeszcze trzy inne sesje. To był dobry pomysł. NAPRAWDĘ dobry. Patrzę na mój nowy plan i nie mam co do tego wątpliwości.
  • awatar wampirencja: Ptaszek psychopata.... Jest w nim... COŻ O_O A lalka przepiękna, przedostatnie zdjęcie jest naprawdę cudowne kiedy widac dokłądnie detale na jej makijażu....! To cudowne mieć pomysły na nowe sesje, prawdA?:)
  • awatar EvilCupcake: Na jej widok to nawet cytryna dostaje cukrzycy. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W Walentynki byłam gruntownie niewyspana przez ostatni zaległy artykuł (tajemnicą poliszynela jest, że go wtedy nie skończyłam, w pewnym momencie (około trzeciej?) napisałam "Cesare Borgia" i mnie przystopowało - Cesare Borgia CO? Uświadomiłam sobie, że skoro zadaję takie pytania i nawet nie potrafię się ogarnąć dzięki opasłej liście cytatów, to znaczy, że skapitulowała moja ostatnia szara komórka i co najwyżej mogę pójść spać), obżerałam się z koleżanką odrażająco uroczym ciastem (tona lukru, dosłownie) i zawaliłam kolejną noc, bo już wiedziałam CO ten nieszczęsny facet.
Wczoraj jednak ostatecznie uwolniłam się od sesji, co, w przeciwieństwie do Walentynek, ma znaczenie, więc wpakowałam Cheshire w jej najsłodszy sweterek i planowałam zabrać ją na dwór, ale tragicznie się rozpadało i pleneru nie ma.


Z reguły oczy nie miewają imion, ale tu mamy wyjątek - oto Kaboszon, Którego Pokochały Miliony.




Chess przesyła wszystkim buziaki z okazji zakończenia sesji ; )

Nawiasem mówiąc, muszę jej kupić coś na łebek, bo ten quasi wig długo nie pociągnie i przemawia do mnie jedna peruczka. Różowa. Jasna taka.
Powinnam się mocno walnąć w łeb czy warto spróbować?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 



Skończyłam mojego łobuza : )
Przed państwem Cheshire "Chess" Redgrave.









"Mam zeza, kochaj mnie."

Dawka słodyczy w tym poście jest prawdopodobnie śmiertelna.
  • awatar arszenikk: @Mme le c.: No właśnie u mnie jest ten sam problem z tym, że ja szyć nie lubię na siebie xD
  • awatar Mme le c.: @arszenikk: Ja też bym chciała takie dla siebie, ale prędzej je chyba uszyję niż kupię, bo cała kasa idzie na lalki XD @Kwas Pruski: Allegro ; )
  • awatar arszenikk: Oooo, jak ja kocham te Twoje puchate kigurumi! Chciałam sobie kiedyś kupić takie z pandą~ Przy okazji, ma cudne oczko.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 

Słoneczka nie ma, ciepełka nie ma i mój Taffek humoru też nie ma...





To zdjęcie mi się straszliwie podoba, pojedyncze włosy wyglądają jak płynne pasma światła!



Po prawdzie, to dziś słoneczko było, ale dzień, w którym robiłam te zdjęcia obfitował w szarobure chmury, które się Taffy ewidentnie nie spodobały. Jeszcze nigdy nie wyglądała tak melancholijnie.

A u Pullipanny są postępy ; )
Zdjęcia z placu boju:



Nawiasem mówiąc, od dziś mieszkam też na blogspocie : P
  • awatar ♥♥Vera♥♥: verca-mhtf.blogspot.com/ Zostałaś nominowana do konkursu na blogu ,,Verca Together Forever'' pt. ,, Najlepsza Sesja Miesiąca ''. Do 10.02.14 r. Zostaną wybrane 4 najlepsze sesje, które wezmą udział w ankiecie. W finale zostają tylko dwie sesje. Ta która wygra dostanie dyplom i reklamę bloga przez dwa miesiące razem ze zdjęciem. Szczegółowe informacje tutaj : http://verca-mhtf.blogspot.com/2014/01/najlepsza-sesja-miesiaca.html
  • awatar DOlka ?: Świetne zdjęcia.
  • awatar Mme le c.: @EvilCupcake: Sama jestem zadziwiona uzyskanym efektem :'D Nie myślałam o takim połączeniu kolorów, ale jakoś kupiłam te oczka i okazały się fantastyczne! Bardzo się cieszę, że tobie też się podobają.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Zasadniczo czuję oddech sesji na karku, ale wyżebrałam wczoraj pół godzinki od mojego napiętego grafiku i skoczyłam do lasu.

Wygląda, jakby nie miała nóg i lewitowała w powietrzu : D

No, właśnie znalazłam takie sympatyczne drzewo i najpierw starannie obmacałam gałąź, żeby się upewnić, że jest czysta i nie ma nań żywicy. Nie było, więc, cóż, nomen omen, posadziłam tam żywicę.


Uwielbiam zdjęcia, na których widać masę jej włosów <3

Tak zgrabnie tu wygląda, że nie mogę ;_;

Z góry to jedyna perspektywa, dzięki której lalka trochę traci wygląd niewinnej owieczki.

A to już moja standardowa ciapa.
  • awatar Bazikotek: Ma przecudne włosy...Czwarte zdjęcie całkowicie mnie urzekło! Piękna lalka i piękna sesja.
  • awatar Gość: Jestem pod wrażeniem ładu na wigu. Ja z moją nie mogę do tego dojść absolutnie... ^^
  • awatar Mme le c.: @I† NEVER ENDS: Bardzo dziękuję ; ) @Mów mi Sekator: Oczywiście, że moja. Odkupiłam ją od innej kolekcjonerki : )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wreszcie wyciągnęłam z szuflady moją Bardzo Sprytną Książkę, co ma w sobie Bardzo Sprytne Sztuczki Photoshopowe i wow o_O
Chyba nie wierzyłam, że w 10 sekund można tak poprawić zdjęcia. Pewnie w ogóle bym tego nie odkryła, gdyby nie to, że chodziło o Taffine, a zaprawdę powiadam wam - zakochuję się w tej lalce na nowo za każdym razem, gdy wyjmuję ją z pudełka i naprawdę mi zależało, żeby internety nie myślały, że jest żółta.







Zostawiłam ją w blondzie, ale myślę, że brązowego wiga też będę jej czasem zakładać : P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Nie planowałam jej za bardzo pokazywać, dopóki nie będzie wyglądać tak, jak chcę (podejrzewam, że zajmie to około dwa tygodnie), ale została tak miło przywitana, że zabrałam ją dzisiaj na dwór : )





Polarowy komplecik to pierwsza rzecz, jaką szyłam dla lalki :'D
  • awatar Gość: Jak królewna. *-*
  • awatar ♣ Alice ♠: Wygląda uroczo :3 I ma bardzo piękne oczęta ^^ A ten złoty kotek-broszka bardzo jej pasuje :D
  • awatar DOlka ?: Świetny ten komplecik :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›